olej, płótno; 170 x 120 cm;
na odwrocie opis autorski: TOMASZ
TATARCZYK / 1985 / BEZ TYTUŁUPROWENIENCJA: Uppsala Auktionskammare (aukcja 15.06.2018, poz. kat. 405)
Szwecja – kolekcja prywatna
Galleri Art On, Halmstad

Malowanie obrazów jest to praca
rzemieślnicza, ale są momenty, które są
... fantastyczne, bo nagle jest moment,
ze już się wszystko wie (...) a w pewnym
momencie anioł stoi za twoimi plecami
i już się stało, obraz został ukończony.
– Tomasz Tatarczyk
Mistyka obrazów Tomasza Tatarczyka, zarówno płócien z lat 80. XX wieku bezpośrednio nawiązujących do duchowości człowieka, jak i późniejszych inspirowanych otaczającą naturą, wyraźnie wybrzmiewa w twórczości artysty. Malarz znalazł „swoje miejsce na ziemi” z dala od zgiełku dużych aglomeracji miejskich, nieopodal Kazimierza Dolnego, gdzie w ciszy oddawał się kontemplacji, tworząc również obrazy budzące lub wręcz przekazujące emocje i intencje autora. W czasie, kiedy jedną z tendencji w sztuce była „nowa ekspresja” – „nowi dzicy”, inną działania performatywne, kiedy w środowisku artystycznym związanym z warszawską galerią Dziekanka, łódzką Kulturą Zrzuty, czy wrocławską grupą Pomarańczowa Alternatywa tradycyjne malarstwo, jak również jego tradycyjna technologia było marginalizowane, Tomasz Tatarczyk wysoko cenił sobie owo malarstwo i tradycję. W wywiadzie udzielonym Jaromirowi Jedlińskiemu w 1997 roku, artysta sam określił swoją pracę jako rzemieślniczą podkreślając również, że używanymi przez niego mediami są farby olejne, werniks damarowy, terpentyna damarowa czy wosk. Taka postawa mogłaby usytuować go w kręgu malarzy związanych z krakowskim środowiskiem artystycznym „figuracji krakowskiej”.

