Wystawa Magdaleny Abakanowicz
Miejsce wystawy: Rotunda Dynasy, Dynasy 22, Warszawa
Czas trwania: 19.09 - 8.10.2025
Kurator: Cezary Lisowski
Partner wydarzenia: Marvipol Rotunda Dynasy


Godziny otwarcia:
wtorek 14:00 - 18:00
środa 14:00 - 18:00
czwartek 14:00 - 18:00
piątek 14:00 - 18:00
sobota 14:00 - 18:00
Panorama tkanin
Nowoczesny budynek przy ul. Dynasy w Warszawie zwraca uwagę przechodniów nietypowym kształtem. Zbudowano go na planie zbliżonym do koła. Niewielu zdaje sobie sprawę, że jego rzut nie jest wyłącznie fantazją współczesnych architektów – powstał na fundamentach dawnej rotundy, wzniesionej pod koniec XIX wieku jako miejsce prezentacji Panoramy Tatr, największego polskiego obrazu.
Przedstawiająca widok na polskie góry ze szczytu Miedzianego panorama została stworzona przez dwunastu artystów, m.in. Stanisława Janowskiego, Antoniego Piotrowskiego i Ludwiga Bollera. Praca miała długość 115 m i wysokość 16 m – rozmiarami przewyższała więc nawet słynną Panoramę Racławicką. Wymagała również szczególnego miejsca prezentacji. Na potrzeby ukończonego w 1896 roku dzieła na warszawskim Powiślu stanął budynek projektu architekta Karola Kozłowskiego. Początkowo atrakcja przyciągała tłumy, lecz ogromne koszty jej realizacji i utrzymania oraz szybki spadek popularności malarstwa panoramicznego doprowadziły do zamknięcia wystawy. Płótno pocięto i wykorzystano jako podobrazia dla innych prac, co w środowisku artystycznym wywołało liczne kontrowersje. Sama rotunda przechodziła kolejne przemiany – była salą Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, teatrem, a w 1937 roku trafiła w ręce firmy Chevrolet, która urządziła w niej największy i najnowocześniejszy garaż samochodowy w Polsce.
Historia lubi zataczać koła. Historia sztuki także. Ten wirowy ruch dziejów trudno zatrzymać – zwłaszcza w miejscu wzniesionym na planie koła… Po ponad stu trzydziestu latach Rotunda na Dynasach ponownie zaprasza publiczność do kontaktu ze sztuką.
Panorama Tatr była hołdem dla przyrody – monumentalnej i przewyższającej człowieka. To nieistniejące dziś dzieło staje się niewidzialnym tłem dla wystawy Magdaleny Abakanowicz, artystki, która nieustannie podkreślała wpływ natury na swoją twórczość. Dorastanie w otoczeniu lasów znalazło odbicie w całej jej sztuce – od organicznych tkanin przestrzennych, w których można było skryć się niczym w lesie, po wizje „architektury arborealnej”: monumentalnych wieżowców na kształt drzew, porośniętych roślinnością. Wystawa przygotowana przez Galerię Art Rytel w Rotundzie Dynasy stanowi panoramiczny przegląd twórczości jednej z najwybitniejszych polskich artystek XX i XXI wieku.
Magdalena Abakanowicz (1930–2017) była rzeźbiarką i twórczynią tkanin. Światowe uznanie przyniosły jej przełomowe prace z lat 60. – monumentalne, organiczne, przestrzenne kompozycje z włókien, nazwane od jej nazwiska Abakanami. To one wprowadziły tkaninę do obszaru sztuki współczesnej, wyzwalając ją z funkcji dekoracyjnej i użytkowej. Zwycięstwo na Biennale w Lozannie – najważniejszej wówczas wystawie tkaniny – przyniosło artystce międzynarodową sławę i ugruntowało pozycję polskiej szkoły tkaniny, której stała się czołową przedstawicielką.
W kolejnych dekadach Abakanowicz rozwijała monumentalne instalacje, badając relacje człowieka z otoczeniem. Powstawały serie rzeźb – Głowy, Postacie siedzące, Tłum, Plecy czy Embriologia – przedstawiające anonimowe, często bezgłowe figury, będące metaforą kondycji człowieka we współczesnym świecie. Jej twórczość nieustannie ewoluowała – od tkaniny, przez rzeźbę, po instalacje w przestrzeni publicznej – zawsze z mistrzowską konsekwencją i odwagą przekraczania własnych dokonań. Wystawa w Rotundzie ukazuje te etapy niczym w soczewce, tworząc opowieść o twórczej drodze artystki.
Choć nazwisko Magdaleny Abakanowicz najczęściej przywodzi na myśl monumentalne, przestrzenne Abakany, jej artystyczna droga rozpoczęła się od tkaniny użytkowej. Studia rozpoczęła w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie, a kontynuowała w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. To właśnie w Warszawie zetknęła się z wybitnymi postaciami polskiej szkoły tkaniny – Eleonorą Plutyńską, prowadzącą pracownię tkacką, oraz Anną Śledziewską, specjalistką w dziedzinie żakardu. Nauki Plutyńskiej miały kluczowe znaczenie dla całej późniejszej twórczości Abakanowicz w obszarze tkaniny, a współpraca ze Śledziewską zaowocowała jedynym znanym dziś projektem tkaniny obiciowej jej autorstwa. W 1952 roku artystka zaprojektowała prosty geometryczny wzór żakardowy, który – dzięki zaangażowaniu Śledziewskiej, będącej członkinią warszawskiej spółdzielni Ład – trafił do produkcji warsztatowej. W 1959 roku wzór ten został użyty w oprawie publikacji Tkanina polska pod redakcją Ksawerego Piwockiego. Po latach skromny projekt, wraz ze wspomnianą publikacją, otwierał retrospektywną wystawę Every Tangle of Thread and Rope w Tate Modern w Londynie w 2022 roku. Wystawa w Rotundzie, podobnie jak londyńska prezentacja, przywołuje ten mniej znany etap twórczości Abakanowicz poprzez pokaz publikacji oraz drukowanych tkanin dekoracyjnych, przeznaczonych do aranżacji wnętrz.
Ale Abakanowicz zrewolucjonizowała myślenie o tkaninie jako medium artystycznym, tworząc formy wymykające się tradycyjnym kategoriom. Prezentowane prace Papillon de nuit (1977) i Nuage (1976), wykonane z sizalu, lokują się pomiędzy płaskim gobelinem a rzeźbiarską formą Abakanu. Surowy, organiczny materiał pozwalał artystce budować struktury o silnym ładunku emocjonalnym. Motyw motyla, obecny w Papillon de nuit, często powracał w jej twórczości jako symbol kruchości i przemiany. Rozwieszane pod sufitem tkaniny przypominały o tęsknocie za naturą i wolnością – stanem, którego artystka poszukiwała zarówno w życiu, jak i w sztuce.
Wśród prezentowanych prac szczególne miejsce zajmuje Black Ball (1968) – przestrzenna forma przypominająca kokon, organiczną kulę, wykonana z farbowanego sizalu. Wpisuje się ona w charakterystyczne dla Abakanowicz dążenie do tworzenia dzieł na pograniczu rzeźby i tkaniny, w których surowość materiału współgra z biomorficzną formą. Kula – zamknięta, pulsująca, jakby zawierająca życie – może być odczytywana jako symbol potencjału, stadium przejściowego, formy rodzącej się i transformującej. Praca doskonale koresponduje z kolistymi rysunkami prezentowanymi na wystawie – choć wykonane w różnych technikach, ukazują fascynację artystki naturą, jej rytmami, procesami wzrostu i przemiany. Obłe, miękkie kształty wywołują skojarzenia z zarodkami, nasionami oraz planetami, zbliżając twórczość Abakanowicz do świata biologii i kosmologii.
Działania Magdaleny Abakanowicz na polu rzeźby zilustrowane zostały pracami z dwóch ważnych cykli. Mędrcy to kontynuacja figuratywnego nurtu zapoczątkowanego w latach 70. Postaciami siedzącymi. Artystka wypracowała własną metodę: z gipsowych form odcisków ciała ludzkiego tworzyła figury z fragmentów worków jutowych, nasycanych klejem i żywicą, dzięki czemu uzyskiwała surowe, monochromatyczne sylwetki. Mędrcy to bezgłowe postacie usadowione na wysokich metalowych postumentach, przywodzące na myśl hieratyczne posągi władców starożytności. Choć z pozoru identyczne, każda z rzeźb nosi ślady indywidualnego kształtowania materiału. Mędrcy to metafora zbiorowości, w której jednostkowość zanika, a autorytet zyskuje zarówno moc, jak i aurę grozy.
Drugim istotnym przykładem jest Androgyn II (1985), należąca do serii rzeźb badających ciało jako strukturę i symbol. Podobnie jak w cyklach Plecy czy Postacie siedzące, mamy tu fragment – tors pozbawiony głowy, ramion i nóg, uformowany z juty, żywicy i włókien roślinnych. Chropowata faktura, przypominająca pomarszczoną skórę i odciśnięte kości, potęguje wrażenie fizycznej obecności, a zarazem kruchości. Umieszczenie rzeźby na prostej, drewnianej konstrukcji wzmacnia poczucie braku i niepełności, które staje się opowieścią o kondycji ludzkiej egzystencji. Brak cech płciowych nadaje figurze wymiar uniwersalny – nie jest to portret jednostki, lecz symbol ludzkości. Androginiczność i fragmentaryczność odsyłają do pamięci doświadczeń wojennych artystki i obserwacji dehumanizacji XX wieku. Androgyn II jawi się jako ciało–łupina, pusta skorupa wyrażająca cierpienie, ale i siłę przetrwania. Podobnie jak cała seria, rzeźba stanowi przejmującą refleksję nad losem człowieka.
Podobne zagadnienia artystka poruszała w pracach na papierze. Rysunki tuszem, węglem, gwasze i kolaże Magdaleny Abakanowicz towarzyszyły jej twórczości od początku i stanowiły pełnoprawną część jej dorobku. Nie były jedynie szkicami wstępnymi, lecz samodzielnymi realizacjami. W wielu rysunkach pojawiają się biomorficzne formy – organiczne kształty, które przywodzą na myśl tkanki, komórki czy zalążki życia. Artystka traktowała rysunek jako zapis procesu myślowego – zamiast pojedynczych obrazów tworzyła serie, w których powtarzalność ujawniała subtelne różnice i niejednoznaczności. Często powstawały gwałtownym, szkicowym gestem. Cykl Embriologia ilustruje proces biologicznego rozwoju, a koliste pociągnięcia pędzla sprawiają, że formy te zdają się poruszać, narastać i transformować. Obok tej organicznej warstwy Abakanowicz tworzyła także cykle twarzy, będące zapisem doświadczenia odczłowieczenia i presji zbiorowości. Prezentowane na wystawie kompozycje tuszem z 1971 roku włączyć można w kosmologiczną narrację – w ich eliptycznych, dzielonych na pół kształtach można dostrzec dawne mapy świata.
Rotunda Dynasy, wzniesiona na planie koła, zorganizowana jest wokół centralnej, okrągłej klatki schodowej. Kolistość tej przestrzeni nie tylko porządkuje architekturę, lecz także wprowadza jej uczestników, mieszkańców i widza w rytm – ruch po okręgu, nieustanny obrót. To doświadczenie fizyczne zyskuje wymiar symboliczny: wpisuje nas w kosmiczny porządek natury, w rytm cykli biologicznych i kulturowych. Historia tego miejsca, w którym niegdyś prezentowano Panoramę Tatr – monumentalną wizję przyrody – dziś znajduje swoje echo w twórczości Magdaleny Abakanowicz. Przestrzenne Abakany, organiczne rzeźby, biomorficzne rysunki wpisują się w panoramiczną opowieść o człowieku i jego miejscu w naturze. Wystawa Tkanina to przestrzeń nie tylko prezentuje przekrój twórczości Abakanowicz, lecz także przywraca Rotundzie jej pierwotne znaczenie: jako miejsca spotkania ze sztuką totalną, obejmującą całość doświadczenia.
Cezary Lisowski



Archiwalne fotografie artystki udostępnione dzięki uprzejmości Abakanowicz Arts and Culture Charitable Foundation















